Biurowiec Euro-Centrum, czyli Innowacyjny Budynek Energooszczędny powstał w Katowicach. Wprowadzona została w nim, w życie prosta zasada oszczędzania ciepła - kumulować latem i wykorzystywać zimą. Mechanizm, który to umożliwia jest już jednak bardziej skomplikowany. Biurowcowi Euro-Centrum udaje się zaoszczędzić aż 2/3 standardowo używanej energii. Projektów budynków energooszczędnych jest sporo, jednak na razie tylko Euro-Centrum udowadnia, jak je realizować. Jako pierwszy w Katowicach i na południu Polski, Innowacyjny Budynek Energooszczędny przy ulicy Ligockiej 103, będzie oszczędzał aż 2/3 standardowo zużywanej energii.Największą efektywność budynek zyskuje na alternatywnym systemie ogrzewania
i chłodzenia. Ciepło biurowca przy Ligockiej 103 czerpane jest z ziemi, skąd wydobywają je studnie geotermalne. Te podają je do pompy ciepła, która dogrzewa wodę i przekazuje systemowi rur zanurzonych w żelbetowych stropach wszystkich pomieszczeń. W budynku nie ma też klimatyzacji - w sezonie letnim rurami BKT płynie zimna woda.
W biurowcu Euro-Centrum zastosowano też ponadprzeciętną izolację - w dachu i ścianach odpowiednio 30- i 20- centymetrowe warstwy styropianu, w podłodze 15 centymetrów poliestru i pasywne okna. Te ostatnie przysłaniają żaluzje zewnętrzne, które dzięki własnym czujnikom nasłonecznienia i wiatru dostosowują stopień otwarcia do warunków pogodowych. Cały system ogrzewania i chłodzenia, a także działanie mechanicznej wentylacji jest koordynowany przez system centralnego zarządzania BMS. To on sprawia, że w momencie opustoszenia budynku zamykają się wszystkie otwory wentylacyjne i biurowiec niczym termos utrzymuje wewnątrz zgromadzone ciepło.
Branżę osłonową, najbardziej zapewne zainteresują zastosowane w tym przypadku żaluzje fasadowe – umieszczone na południowej i zachodniej ścianie budynku. Posiadają one czujniki nasłonecznienia i wiatru oraz dodatkowy własny system zarządzania. W zależności od pogody uchylają się lub otwierają, a podczas burzy automatycznie składają, by uniknąć uszkodzeń. Żaluzje C80 w łącznej liczbie 51 sztuk zamontowała firma Sunżal. Wszystkie są z napędami elektrycznymi i prowadnicami bocznymi, marki Anwis. Pakiet żaluzjowy, po podniesieniu jest całkowicie schowany we wnęce nadokiennej, wykończonej tynkiem tak jak pozostała część elewacji – tak, że po podniesieniu w ogóle nie widać, że są tu żaluzje.
Najciekawszym elementem całości jest system sterowania – Somfy Animeo IB+. Każda grupa żaluzji, oprócz sterowania indywidualnego z przycisku w pomieszczeniu, podłączona jest poprzez sterownik napędu do centralnego sterownika budynku BuCo IB+. Na podstawie informacji o sile i prędkości wiatru, nasłonecznieniu poszczególnych elewacji, temperaturze zewnętrznej oraz opadach atmosferycznych – pióra żaluzji zostają automatycznie ustawione w pozycji zapewniającej optymalną ochronę przeciwsłoneczną przy zachowaniu maksymalnej przezierności (widoczności z wnętrza pomieszczeń).
Domyślnie, żaluzje na obiekcie są opuszczone, z piórami ustawionymi w poziomie (żaluzja otwarta). Tylko w przypadku zbyt silnego wiatru, oblodzenia, opadu śniegu, lub polecenia centralnego użytkownika, żaluzje są podnoszone. Trzy razy w ciągu dnia, w zależności od kąta padania promieni słonecznych, pióra żaluzji są przez system ustawiane pod kątem zapewniającym skuteczną ochronę przed słońcem. Jest to najciekawsza funkcja systemu Animeo IB+ - tzw. suntracking.
W każdej chwili użytkownicy w danym pomieszczeniu mają możliwość indywidualnego ustawienia żaluzji – jest to tryb pracy „komfortu użytkownika”. Aby ujednolicić wygląd elewacji, raz w ciągu doby ustawienia użytkowników są kasowane i wszystkie żaluzje ponownie ustawiane w sposób automatyczny.
Oprócz wyłączników indywidualnych w recepcji obiektu zainstalowano komputer z oprogramowaniem „Animeo IB+ operating software”, umożliwiający monitorowanie bieżącej pracy instalacji, a także wydawanie poleceń centralnych jak np. blokada żaluzji na danej elewacji do bezpiecznego mycia okien.
- W przyszłości, gdy obiekt zostanie podpięty do sieci Internet, za pomocą technologii dostępu zdalnego będziemy mieli możliwość bezpośrednio z firmy diagnozowania ewentualnych problemów w funkcjonowaniu instalacji oraz wprowadzania zmian w konfiguracji – informuje Jarosław Nowak, jeden ze współwłaścicieli Sunżala.
Grzegorz Stępień
|